Powrót do siebie – powrót do domu

Czy znasz to uczucie, gdy patrzysz z bliska na własne życie i widzisz wszystko poza odbiciem tego, kim naprawdę jesteś? Jakich emocji wtedy doświadczasz? Czy jest to smutek? Frustracja lub złość? A być może pojawia się w Tobie palące pytanie, krzycząc- czy to naprawdę wszystko? Właśnie dlatego jestem tutaj?

Gdy byliśmy dziećmi, życie jawiło nam się niczym ekscytująca przygoda, gdzie kreacje wyobraźni istnieją po to, aby stać się rzeczywistością. Przepełniała nas ciekawość świata i mieliśmy wielkie marzenia. Nasza wewnętrzna mądrość mówiła nam, że zostaliśmy stworzeni do wielkich rzeczy, a serca płonęły pragnieniem zostawienia po sobie śladu na tej pięknej planecie. Bycie bogatym lub znanym nie było nam potrzebne do wiary w możliwość dokonania pozytywnych zmian.

Widzę to stale w mojej pracy z dziećmi. Emanuje z nich zaraźliwy entuzjazm i pasja życia! Dzieci wiedzą o tym, że są motylami przeznaczonymi do szybowania wysoko i zmiany świata poprzez zwyczajne bycie sobą. Z resztą, one już to robią, w tej oto chwili, dzięki energii jaką rozprzestrzeniają wokół siebie.

Chciałabym, aby pozostały takimi już zawsze i podtrzymywały blask swojego wewnętrznego światła. Jednak w większości przypadków dzieje się coś innego. Oczekiwania i standardy społeczeństwa, rodziców i nauczycieli gaszą nasz magiczny płomień, karmiąc atrakcyjnie opakowanymi obrazkami i wartościami, które namawiają do tego, żeby się dostosować. Spróbuj zrobić inaczej, a otrzymasz etykietkę dziwaka lub, jeszcze gorzej- kogoś bezwartościowego, żeby odrzucić w rezultacie samego siebie.

Proszę, nie kupuj tego kłamstwa. Wykorzystaj je jako paliwo do zrobienia z Twoim życiem czegoś zdumiewającego i ekscytującego DLA CIEBIE. Pozwól sobie być oryginalnym i prawdziwym. Pozwól sobie być najlepszym wersją siebie.

 

Pragniesz rozbłysnąć własnym światłem?

 

Zaczyna się to od podjęcia decyzji uwolnienia zdezaktualizowanych sposobów myślenia i działania, które od samego początku nie należały do Ciebie. W ten sposób robisz przestrzeń dla Twojego prawdziwego “ja”, czyli tego, którym byłaś/byłeś jako dziecko. Nie oznacza to, że masz coś w sobie naprawić, bo zawsze byłaś/byłeś doskonała/y. Chodzi tu jedynie o przypomnienie sobie tego, kim naprawdę jesteś i obdarowanie tej autentycznej części siebie opieką, wsparciem i uwagą.

Jest to właściwie znany wszystkim proces transformacji z poczwarki w motyla, ale w ludzkiej formie. Ta pierwsza dała nam szansę poznania życia i nas samych. Zabrała nas w podróż poprzez głębię ludzkiego doświadczenia i zainspirowała do użycia jej delikatnego jedwabiu w celu rozpoczęcia osobistej metamorfozy. Ten drugi trzyma klucze do wszystkiego, czym możemy się stać.

 

Nie ma innej drogi niż stopniowe zdejmowanie kokonu naszej strefy komfortu, jeśli chcemy stać się pięknym motylem, rozpostrzec nasze skrzydła i wzlecieć w otwarte niebo przepełnione nowymi obietnicami.

 

To przejście może być bardzo stresującym i niepewnym czasem. Takim na pewno było ono dla mnie. Jednak wizja rozpoczęcia życia od nowa w zgodzie z własnym sercem była tego warta. Sprawiło to, że stałam się silniejsza, bardziej kreatywna i prawdziwa. Odkryłam, że nowe drzwi pojawiają się wtedy, gdy to my najpierw otwieramy się na możliwość ich istnienia dzięki naszemu wzrostowi, kochającemu wsparciu i niezachwianej wierze.

Modlitwą mojego serca jest to, aby nigdy nie zabrakło nam odwagi i ufności w realizację naszych pragnień.

 

W następnym poście dam Wam kilka wskazówek dotyczących tego, jak radzić sobie z nowymi wyzwaniami w czasie transformacji.

Czy rozpocząłeś już proces metamorfozy?

Co chciałabyś zmienić?

Jakie wyzwania napotkałeś do tej pory?

Podziel się Twoją historią!

Bądź pierwszą osobą, która zostawi komentarz
Dodaj komentarz...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Cześć! Witaj w przestrzeni cudów. Pozwól, że zdradzę Ci sekret.
Sukces to BYCIE SOBĄ i CELEBROWANIE TEGO każdego dnia. Razem odkryjemy co to oznacza dla Ciebie, abyś czuł się najlepiej jak możesz w Twoim życiu. Gotów, aby wstrząsnąć ziemią pod stopami?
Zacznijmy zatem!

Połączmy się

Archiwum Bloga

instagram